Niedziela pięknie spędzona na rowerze. Z osiedla Witosa ruszyliśmy w pięcioosobowym składzie. W Kochłowicach dołączyło do nas czworo rowerzystów. Przy pięknej pogodzie i pięknych widokach pokręciliśmy do Chudowa inną trasa niż zawsze. Na mecie powitali nas organizatorzy z Klubu Huzy z Gliwic. Pod zamkiem w CHudowie, z minuty na minutę, przybywalo rowerzystów. Nasza Grupa Wagabundy powiekszyla sie, bo dojechali tez inni nasi czlonkowie (indywidualnie) Wszystkich, wraz z małym Karolkiem, było nas dziewiętnastu a wszystkich rowerzystów o/k 150 . Na miejscu, w ramach zorganizowanych atrakcji, można było upiec kiełbaski gdyż ognia nie żałowano nikomu. Były także konkursy. Z naszej ekipy Leonard wywalczył Puchar, a Monika zajęła III miejsce w rzucie kółek do celu. Karolek jako najmłodszy uczestnik także otrzymał medal. Puchar dla najliczniejszej ekipy, wywalczył Sokół Radli -było ich aż 21 osób. Po rozdaniu nagród i pucharów i medali zrobiliśmy wspólne foto. Tak jak przyjechaliśmy tak i się rozjechaliśmy. Droga powrotna prowadziła przez Palowice, Starą Kuźnice, Stare Panewniki. Po drodze odwiedziliśmy dwie zrośnięte sosny. Można je znaleźć przy Uroczysku Buczyna. Niedzielę spędziliśmy tak, jak lubimy najbardziej -aktywnie, w gronie wspaniałych ludzi i na dwóch kółkach! Moja trasa liczyła ok. 48 km. Co niektórzy mieli troszkę mniej a inni więcej km, w zależności od zamieszkania Sama droga prowadziła przez malownicze zakątki naszego regionu. Józek S.


